Wirtualne sadzenie kwiatków

Posiadanie komputera i dostępu do przynajmniej przyzwoitej szybkości łącza jest czymś coraz bardziej standardowym. Z postępującą informatyzacją świata coraz więcej spraw jesteśmy w stanie załatwić poprzez internet. Od komunikacji ze znajomymi po kompletne zakupy dla rodziny. Nie jest to wcale dziwne, że życie przed komputerem powoli ewoluuje formy kompletnej jako normalny i całkiem szczęśliwy styl życia. I nie jest to moda jakaś całkowicie obca. Od wielu lat obserwuje się wśród osób z fobiami społecznymi czy lękami przestrzeni wycofanie się ze społeczeństwa na rzecz zamknięcia w domu razem z komputerem. O ile w Polsce takie coś nie dałoby do końca rady istnieć to w Ameryce jest często spotykane. Po co opuszczać bezpieczną siedzibę skoro wszystko jest dostępne za kliknięciem myszki? Takie przerzucenie zwykłej egzystencji do sieci pozwala także na podkoloryzowanie swojego żywota w kontaktach z innymi. Kto bowiem jest w stanie udowodnić, że nie jest się szczupłym brunetem, o którym marzą kobiety? Czy też wykazać, że elokwentna kobieta siedząca po drugiej stronie waży sto pięćdziesiąt kilo i mężczyzn ogląda tylko w .jpg? Uzależnienie od bycia w sieci postępuje zbierając coraz to większe żniwo. Jak bowiem nie popaść w nałóg, gdy życie złożone z pikseli jest o niebo lepsze od tego realnego.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.