Chorym warto być

Zaglądając do pierwszej lepszej publicznej przychodni zdrowia można dojść do wniosku, że to straszne być chorym. Większość populacji okupującej poczekalnie to właśnie chorzy w wieku bardzo dojrzałym. I tutaj pojawia się bardzo znaczące słowo „chorzy”. Czy takie osoby naprawdę bywają, aż tak często chore? Najprawdopodobniej nie. Prawda, że na starość wszelakie choróbska przylepiają się szybciej niż do młodej osoby, ale robienie co miesiąc wszystkich badań kontrolnych wydaje się co najmniej przesadą. Wśród wielu osób starszych swoista moda na bycie chorym przekształciła się w styl życia. Dlaczego? Starsi ludzie są nierzadko pozbawieni jakiś większych rozrywek. Nie pracują, mają nadmiar wolnego czasu, a wnuki już zbyt duże, żeby móc je pobawić. Dzieci zapracowane wpadają jak dobrze pójdzie raz w tygodniu na chwilę odwiedzić starego rodzica, po czym znikają do własnych spraw. Telewizja powtarza to samo, koleżanki z bloku albo mieszkają już z dziećmi albo już zakończyły doczesny żywot. Rozmowy telefoniczne drogie, internet to wynalazek szatana. Nie pozostaje nic ciekawego do robienia, a w końcu podróżowanie komunikacja miejską jest darmowe, opieka zdrowotna darmowa. Największym plusem przychodni jest to, że zawsze spotka się inną starszą osobę równie spragnioną towarzystwa i rozmowy, a lekarz też z nami porozmawia, skoro strzyka w kręgosłupie. Chorować, nie umierać.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.