Kiedyś kokaina, a dziś

Nie tylko w klimatach odzieżowych zachodzą błyskawiczne zmiany. Podobnie jest z używkami. Kiedyś, żeby być kimś i mieć odpowiedni styl trzeba było palić papierosy. Teraz moda nakazuje nam odwiedzanie smartshopów i zażywanie dopalaczy. Chwaleniem się wakacjami w Holandii i zbieraniem od znajomych zamówień na zakup lizaków z haszem. Wszystko jest dla ludzi jak powiedział kiedyś ktoś mądry. Problem w tym, że bardzo często takie zabawy urządzaj sobie nie ludzie dorośli w pełni odpowiedzialni i świadomi swoich czynów, a dzieciaki. Ledwo od ziemi odrośli, wąs zaczął się sypać, a piersi rosnąć i już sądzi małolat, że może wszystko. I nie wytłumaczysz takiemu, że jednak ma jakieś ograniczenia. On chce już, teraz, natychmiast i najlepiej wszystko. Kolejne pokolenia rosną w wyobrażeniu, gdzie świat ma im dawać wszystko czego sobie zapragną. Życie bez ograniczeń, same przyjemności. Nie biorą tylko pod uwagę, że nie zawsze rodzice będą spełniać zachcianki. Nie zawsze zabawa będzie tak beztroska bo nagle może się okazać, że super kolorowy drink, nie daje już takiego kopa. Zacznie się niszczenie własnego zdrowia, godności i zasobów majątkowych. Wbrew pozorom nie jest to wcale taka daleka lub bardzo pesymistyczna przyszłość. Młody organizm, który nie całkiem wykształcił wszystkie swoje prawidłowe funkcje łatwo się zaburza.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.